Babski wieczór w Czarnej koło Łańcuta

Babski wieczór w Czarnej koło Łańcuta

Nie było malowania paznokci, pokazu mody czy stylizacji fryzur. Barbski wieczór, zorganizowany po raz ósmy przez Gminny Ośrodek Kultury i Rekreacji w Czarnej, był spotkaniem ze sztuką. „To jest główna idea tej imprezy” — podkreśliła Małgorzata Wisz, dyrektor GOKiR w Czarnej — „Instytucje kultury są po to, by promować kulturę […], aby zachęcać do uczestnictwa w tej kulturze i do tworzenia tej kultury osoby, które tutaj mieszkają”. Dowodem angażowania przez Ośrodek społeczności lokalnej w sztukę jest projekt „Przystojniaczek”. Licznie przybyłe panie miały okazję obejrzeć w sobotni wieczór polską prapremierę komedii Carlesa Alberoli w reżyserii Damiana Janusza. Aktor, reżyser, poeta, dramaturg — człowiek wielu talentów — zaprosił do współpracy mieszkającą w Medyni Łańcuckiej Barbarę Sylwanowicz — lokalną liderkę. Pani Barbara zdradza, że współpraca z zawodowym aktorem układała się bardzo dobrze. Przyznaje, że miałaby ochotę kontynuować przygodę z teatrem.

Publiczność nagrodziła aktorów brawami na stojąco. Reżyser podziękował wszystkim osobom zaangażowanym w realizację projektu oraz zdradził kilka informacji na temat przygotowań. „Przystojniaczek powstał. Szkoda, że nie przystojniejszy” — żartował.

Wicestarosta Powiatu Łańcuckiego Barbara Pilawa-Kraus wyraziła zadowolenie z prób angażowania społeczności lokalnej w projekty kulturalne. Jak minął jej dzień kobiet w Czarnej? „Przepiękny wieczór, cudowni artyści […], przepiękna scenografia […] Cudownie spędzony czas”.

Scenografię Agnieszki Wajdy i Weroniki Wojtowicz docenili także inni uczestnicy spotkania. „Jesteśmy wszyscy pod wrażeniem” — komentuje Justyna Polanowska. Zachyciły ją nie tylko dekoracje, ale także muzyka i gra aktorska. Nie żałuje, że GOKiR nie zaprosił w tym roku profesjonalnego teatru. Swoje refleksje puentuje słowem: „Fantastycznie!”

W stworzeniu wyjątkowej atmosfery pomógł band, nazwany specjalnie na tę okazję — Kameleon. Co znaczące — wszyscy muzycy wchodzący w jego skład pochodzą z Czarnej.

Zakończeniem wieczoru był wernisaż malarstwa Agnieszki Wajdy i Weroniki Wojtowicz.

Małgorzata Wisz zapytana, czy GOKiR zorganizuje wieczór specjalnie dla panów, powiedziała, że jest to pomysł wart rozważenia.

Galeria zdjęć:

BRAK KOMENTARZY

Napisz komentarz