„Klimatycznie, nastrojowo, nienachalnie” – koncert MiK Acoustic w łańcuckiej PiktoNówce

„Klimatycznie, nastrojowo, nienachalnie” – koncert MiK Acoustic w łańcuckiej PiktoNówce

0 1033

Było klimatycznie i nastrojowo – takie komentarze na temat sobotniego koncertu MiK Acoustic słyszałam najczęściej. Ostatki w łańcuckiej PiknoNówce stały się okazją do „romantycznych uniesień”, jak to określił Jan, jeden z gości.

Duet rzeszowskich muzyków powstał w 2013 roku. Pozornie tajemnicza nazwa odwołuje się do imion twórców – Michała Pietruchy i Jakuba Ostrowskiego.  Jak powstał duet? „Byliśmy członkami siedmioosobowego zespołu, grającego starą rockową muzykę. Mnie i Kubie bliższa była jednak muzyka akustyczna, więc przygotowaliśmy repertuar i stworzyliśmy własny projekt.” – opowiada wokalista.

Zespół szybko zyskuje uznanie widzów, o czym świadczy zapełniający się kalendarz wydarzeń na stronie internetowej. Goście PiktoNówki wystawili duetowi bardzo dobre rekomendacje. Justyna i Robert podkreślili trafność repertuaru, odpowiadającego nastrojowi lokalu. Muzyka MiK Acoustic jest w ich odczuciu „miła, klimatyczna i nienachalna”, idealnie wpisująca się w zbliżający się okres walentynkowy.

„Fajnie grają” – podsumował swoje refleksje Dominik – „miło posłuchać, jest bardzo nastrojowo”. Jego narzeczona z uśmiechem na ustach dodała: „romantycznie, klimatycznie”. „Gdybym tu nie przyszedł sam, tylko z moją lubą, to by mi się podobało” – zażartował Maciej.

Przez dwie pierwsze godziny koncertu goście mieli okazję posłuchać utworów w języku angielskim. „Ja bym chciał też coś po polsku” – skomentował jeden z gości. Życzenie pewnie doszło także do uszu zespołu. „Teraz będzie w trudniejszym języku” – tymi słowy Michał Pietrucha zapowiedział piosenkę „Oprócz błękitnego nieba”.

Udany wieczór sprowokował gości do wyrażenia życzeń o więcej. „Częstsze koncerty mile widziane” – podzielili się opinią Justyna i Robert. Po odpowiedź na pytanie o plany nowo otwartego lokalu udałam się do Wojciecha Chorzępy: „Tradycja zapoczątkowana w Kamienicy będzie kontynuowana. Tam zorganizowaliśmy 100 koncertów, w PiktoNówce – a istniejemy dopiero półtora miesiąca – już sześć. W marcu planujemy  cztery koncerty, kolejne w kwietniu. Zaprosiliśmy, między innymi, Gienka Loskę, Jacka Dewódzkiego, Pawła Nawrockiego, Tomasza Orzechowskiego.” Spotkania muzyczne to nie wszystko – PiktoNówka planuje także wieczorek poetycki Iwony Szurlej, a także promowanie twórczości wizualnej. Latem – ogródek. „Mamy plany” – podsumował swoją wypowiedź Wojciech Chorzępa.

BRAK KOMENTARZY

Napisz komentarz