Mikołajki nie tylko dla dzieci

Mikołajki nie tylko dla dzieci

0 1082

6 grudnia jest dniem, na który czekają z niecierpliwością wszystkie „grzeczne” dzieci. Tradycyjnie już dorośli obdarowują swoje pociechy prezentami, a zasługi przypisywane są starszemu panu w czerwonym kubraku (por. święty Mikołaj). Nietypowe, bo łamiące powyższy schemat, Mikołajki przygotowali wolontariusze działający przy Liceum Ogólnokształcącym w Żołyni pod kierunkiem Katarzyny Wróbel.

W skład Szkolnego Koła Wolontariatu wchodzi trzydzieści osób, w tym jedenaścioro dziewcząt odwiedzających regularnie podopiecznych Zakładu Opiekuńczo-Pielęgnacyjnego im. Matki Teresy z Kalkuty z siedzibą w Żołyni. To one dostrzegły potrzebę zrobienia niespodzianki starszym osobom. Przebrane za ekipę świętego Mikołaja śpiewały kolędy, odwiedzając wszystkie pokoje. Mikołajkowa grupa składała się z uśmiechniętego i wygadanego Mikołaja, aniołków, renifera i — budzących największe zainteresowanie — diablic.

„Bardzo, bardzo mi się ten pomysł podoba” — podzieliła się opinią pani Maria, podopieczna ZOP.

Wolontariuszki odwiedzają starsze osoby w każdą sobotę — karmią, pomagają w codziennych czynnościach i — co najważniejsze — rozmawiają. O teraźniejszości i, częściej może nawet, przeszłości.

Katarzyna Wróbel, opiekunka wolontariuszy, opowiada o działalności koła: „Jesteśmy nastawieni na szeroko pojęte pomaganie. Czytamy dzieciom bajki w przedszkolu, zbieramy nakrętki, angażujemy się w takie akcje jak Szlachetna Paczka  czy zbiórka przyborów szkolnych dla misji w Kongo. Pomagamy też zwierzętom — współpracujemy ze schroniskiem „Kundelek” w Rzeszowie.”

BRAK KOMENTARZY

Napisz komentarz